Trójmiejska Liga Hokeja

Trójmiejska Liga Hokeja

Polish Czech English Finnish German Russian Slovak Swedish
Start PPA - Puchar Polski Aktualności Trzybramkowa zaliczka Goldwella w PPA

sob

27

lis

2010

Trzybramkowa zaliczka Goldwella w PPA Drukuj
Puchar Polski - Aktualności
Wpisany przez Natalia Konicz i Marcin Sosnowski   
sobota, 27 listopada 2010 06:22

Pierwsze spotkanie pucharowe miedzy Gdynią a Goldwellem już za nami. Po wygranej 6-3 trzybramkową zaliczkę ma drużyna Goldwella. Rewanż już w niedzielę.


Po wygranym piątkowym meczu gdańskiego Stoczniowca przyszła pora na amatorów. O godz. 20:40 w ramach PPA spotkanie rozegrali hokeiści Gdyni i Goldwella. W roli Stoczniowca - Goldwell, a w roli KTH Krynica Zdrój - GKH Gdynia, bowiem "Fryzjerzy" zwyciężyli identycznym wynikiem jak nasza Pierwsza Drużyna - 6:3. Na trybunach "małej" hali Olivia zasiadła garstka kibiców. Można stwierdzić, że słaby doping przełożył się w pewnym stopniu na jakość meczu. Obie drużyny prezentowały się w przerzedzonych składach (zwłaszcza Gdynia). Warto wspomnieć, że drużynę "pomarańczowych" wspierali dwaj zawodnicy Twistera: Marcin Kusiński i Artur Rembowicz (w rozgrywkach ogólnopolskich zgłoszeni w drużynie GKH).

Już na samym początku meczu Goldwell przejmuje inicjatywę, wygrywa wznowienia i przechodzi do ofensywy, co owocuje bramką autorstwa Zenona Pobłockiego i Przemysława Spichalskiego. Ta sytuacja rozbudziła wolę walki gdynian, którzy założyli zamek w tercji "Fryzjerów". Drogę do bramki Jarosława Wojcieszenko znalazł Piotr Będkowski umieszczając krążek w siatce i ustalając wynik 1:1. Gdyński statek nabrał wiatru w żagle, po wygranym wznowieniu zacięcie do ataku ruszają Karol Przybyła i Stanisław Spenner, jednak czujny Kamil Oppeln-Bronikowski kradnie "gumę" i rusza z kontratakiem. Warto tutaj wspomnieć o niesamowitej grze technicznej drużyny Goldwella: opanowanie, dokładne podania i markowane strzały okazały się kluczem do sukcesu dzisiejszego wieczoru. W 12 minucie sędzia nałożył 2-minutową karę dla Marcina Kusińskiego. Osłabienie wykorzystuje Daniel Baranowski asystując przy bramce Sławomira Turosa. Pod łyżwami gdynian robi się gorąco, starają się nadrobić straty, jednak czujny Jarosław Wojcieszenko nie daje się pokonać. Pod koniec pierwszej tercji na ławkę kar udaje się zawodnik Goldwella - Zenon Pobłocki.

Drugą tercję rozpoczynają "pomarańczowi", jednak szybko tracą krążek i o brutalnej rzeczywistości przekonuje gdynian Daniel Baranowski podnosząc wynik do 1:3. Michał Kłosiński bierze sprawy w swoje ręce i próbuje swoich sił, poruszając fanów na trybunach. Kamil Oppeln-Bronikowski nie pozostaje mu dłużny i postanawia odwdzięczyć się również groźną akcją, która mogłaby zakończyć się bramką gdyby nie czujny obrońca Artur Rembowicz. Goldwell po raz kolejny zamyka GKH w tercji obronnej, wymieniając podania i wprowadzając zamęt w szeregach przeciwnika - wykorzystuje sytuację. Bramkę na 1:4 zdobywa Paweł Cebela. W odpowiedzi GKH rusza z akcją ofensywną i daje znać przeciwnikowi, że jeszcze się nie poddaje. Piotr Będowski zostaje autorem 2 bramki dla Gdyni. Gra w drugiej tercji nabrała większego tępa i co jakiś czas rozciągała się na całą taflę lodowiska.  Michał Kłosiński postanowił nas zaskoczyć wykonując świetny drybling przed bramką "Fryzerów", ale czujny bramkarz nie dał się zwieść i śledził krążek od początku do końca - nie ma bramki. Jeszcze przed gwizdkiem Piotr Będkowski powędrował na 2-minutowy odpoczynek co wywołało lekki zamęt. Karol Przybyła poprosił o czas dla swojej drużyny. W tym samym czasie Goldwell wymienił bramkarza na zawodnika by szukać szczęścia 6 na 4. Przez ostatnie 16 sekund Goldwell zaciekle pracował w tercji GKH, jednak nie udało się zdobyć bramki.

W trzeciej tercji dało się we znaki zmęczenie. Mimo tego, gdyńscy hokeiści zaciekle atakowali bramkę zdobywając 3 gola dzięki Radosławowi Szczepańskiemu. Szczęście nie trwał długo, bowiem po nałożeniu kary na autora poprzedniej bramki, Goldwell rusza z kopyta i wykorzystuje osłabienie. "Biało-niebiescy" dzięki Danielowi Baranowskiemu prowadzą 3:5. Ponownie Karol Przybyła i Stanisław Spenner biorą się do roboty i stwarzają groźną akcję pod bramką Goldwella. Jak na złość, goście (Goldwell) wyprowadzają dwójkowy kontratak , który w podręcznikowej akcji zdobywa ostatnią bramkę w tym spotkaniu. Autorem bramki został  ponownie Daniel Baranowski (strzelając hattricka) oraz odznaczający się niezwykłym kunsztem technicznym asystujący mu Kamil Oppeln-Bronikowski.

Mecz zbliża się do końca. Emocje opadają. O tym, że gra się jeszcze nie skończyła przypominają Danielowi Baranowskiemu zawodnicy GKH. Popularny "Baran" leży na lodzie trzymając się za brzuch.. W 43 minucie na ławkę kar wybiera się Jerzy Kędzia za zahaczanie. Osłabienie nie zmienia jednak stanu gry, a mecz kończy się zwycięstwem gości (Goldwella) 6:3.

GKH Gdynia - Goldwell Gdańsk 3 : 6 (1:2, 1:2, 1:2)

0-1 (2:08) Zenon Pobłocki - Przemysław Spichalski
1-1 (3:06) Piotr Będkowski
1-2 (12:10) Sławomir Turos - Daniel Baranowski
1-3 (15:10) Daniel Baranowski (-1)
1-4 (23:07) Paweł Cebela - Jacek Brzeziński
2-4 (24.06) Piotr Będkowski
3-4 (33:43) Radosław Szczepański - Karol Przybyła
3-5 (35:06) Daniel Baranowski - Kamil Oppeln-Bronikowski (+1)
3-6 (39:49) Daniel Baranowski - Kamil Oppeln-Bronikowski
Poprawiony: czwartek, 02 grudnia 2010 18:11
 

Patronat rozgrywek

stoczniowiec logo

Natalia informuje

W nadchodzącym tygodniu: 

Zapraszamy na nasz profil na Facebook'u

 

Najbliższe mecze

Brak danych

Ostatnie wyniki

  DRG9-6MOH 
  GKH3-2MAD 

Ranking drużyn

TLH A

1 GKH GKH Gdynia 36pkt
2 MAD Mad Dogs 28pkt
3 MOH MOHT 28pkt
4 DRG Dragons 24pkt
5 GOL Goldwell 13pkt
6 LID Lider HT 6pkt

TLH B

1 GRZ Media 18pkt
2 FAN FCDH 17pkt
3 GRZ Grizzlies 11pkt
4 Nowi 8pkt
 

Losowy zawodnik

Media Team
Sławomir Wojtas
Sławomir Wojtas
Napastnik
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack