Mecz pomiędzy Mad Dogs Sopot, a drużyną Goldwella Gdańsk był ostatnim spotkaniem tych drużyn przed fazą play-off. Szybka gra, wiele akcji, dobre interwencje bramkarzy i zaciętość w grze towarzyszyły wczorajszego wieczora spotkaniu w hali Olivia. Zwycięsko z tafli zjeżdżali zawodnicy z Sopotu pokonując rywala stosunkiem 6:2.
Pierwsze akcje meczu dawały nadzieję na ciekawe widowisko. Pierwszą bramkę już w 2. minucie zdobył Jacek Tyczyński z Mad Dogs. Na odpowiedź Goldwella nie musieliśmy długo czekać. Po dwóch minutach zamkniętym w swojej tercji "Fryzjerom" udało się uwolnić, a lider ligowych tabel, Kamil Oppeln-Bronikowski, otrzymał podanie gubiące obronę rywala i w sytuacji sam na sam oddał precyzyjny strzał pod poprzeczkę, tym samym wyrównując wynik spotkania. Bohaterem kolejnej akcji był zawodnik Mad Dogs – Bartosz Krzyżanowski, który umieścił krążek w bramce pilnowanej przez Tomasza Rytlewskiego. Jednak według zasady fair play przyznał się do zagrania krążka ręką. Sędzia spotkania ostatecznie bramki nie uznał, a zachowanie zawodnika pokazuje prawdziwą sportową rywalizację. W końcówce pierwszej tercji zimnej krwi zabrakło zawodnikom Mad Dogs, którzy to trzykrotnie znajdowali się w dogodnej sytuacji strzeleckiej.
W drugiej odsłonie meczu zawodnicy Goldwella cofnęli się nieco bardziej do defensywy, a rywale z Sopotu coraz częściej próbowali swoich sił w solowych akcjach. Do wyrównania w 28. minucie doprowadził Sebastian Turos z Goldwella, a asysta przy tej bramce zapisana została kapitanowi zespołu Tomaszowi Błażukowi. Podobnie jak w pierwszej tercji remis nie widniał długo na tablicy wyników. Drużynę z Sopotu ponownie na prowadzenie wyprowadził strzałem na raty Piotr Kocemba.
Ostatnia odsłona meczu wygrana zdecydowanie 3:0 przez sopocian przeważyła o wyniku meczu. Bramki zdobyli kolejno Bartosz Krzyżanowski, Jacek Tyczyński oraz Piotr Kocemba, a ten ostatni ustrzelił hat tricka w tym spotkaniu.
Mistrzowie TALH pokazali się z nieco lepszej strony niż w ostatnich spotkaniach. Mimo iż przeważały solowe akcje, to jednak czasami mogliśmy obejrzeć dobrą taktycznie grę. Potencjał drużyny na pewno jest dużo większy, lecz w moim odczuciu drużynie brakuje nieco radości i przyjemności z gry.
Oba zespoły na pewno odczuwają intensywność ostatnich rozgrywek na szczeblu ogólnopolskim oraz mecze TALH. Naszych hokeistów czekają jeszcze dwa spotkania Pucharu Polski (Goldwell - Dragons) oraz mecz barażowy do MPA (Mad Dogs - Poznań), lecz przerwa w rozgrywkach ligi TALH na pewno wniesie trochę świeżości ich gry.
Najbliższe dwa tygodnie to przerwa w rozgrywkach ligi TALH, a kolejne spotkanie rozegrane zostanie 1 marca pomiędzy zespołami Twistera Trójmiasto i GKH Gdynia.
1:0 (2') Jacek Tyczyński – Wojciech Byzewski
1:1 (4') Kamil Oppeln-Bronikowski
2:1 (12') Piotr Kocemba – Rafał Klein
2:2 (28') Sebastian Turos – Tomasz Błażuk
3:2 (30') Piotr Kocemba - Maciej Delebis
4:2 (42') Bartosz Krzyżanowski – Rafał Klein
5:2 (48') Jacek Tyczyński - Michał Żołnowski
6:2 (56') Piotr Kocemba - Bartosz Krzyżanowski
Kary: 4 min – 6 min
Mad Dogs: Wojciech Stachowiak (2), Wojciech Byzewski(2);
Media: Przemysław Spichalski (4), Jakub Ryń (2).
Sędziował: Krzysztof Stasiewicz.
Aktualna tabela:
| |
|
mecze |
pkt. |
bilans |
| |
|
|
|
|
| 1 |
Dragons |
2 |
4 |
+5 (14:9) |
| 2 |
Mad Dogs |
3 |
4 |
+5 (18:13) |
| 3 |
Goldwell |
3 |
2 |
-4 (9:13) |
| 4 |
Oliwa |
2 |
0 |
-6 (4:10) |
| |
|
|
|
|
| 5 |
Gdynia |
2
|
4
|
+8 (13:5) |
| 6 |
Twister |
2 |
4 |
+6 (9:3) |
| 7 |
Media |
2 |
0 |
-5 (4:9) |
| 8 |
Fan Klub |
2 |
0 |
-9 (4:13) |
Źródło: amatosport.pl
|