|
Drużyna Mad Dogs Sopot w meczu grupy silniejszej pokonała Oliwa Hockey Team 5:2. W tym wyrównanym, lecz niezbyt porywającym spotkaniu, więcej zimnej krwi w III tercji zachowali sopocianie, którzy wygrali tą odsłonę 2:0.
Przed spotkaniem ciężko było wskazać faworyta. Poprzednie spotkanie obu zespołów zakończyło się minimalnym zwycięstwem Mad Dogs (2:1). W składzie biało-niebieskich zabrakło jednak najskuteczniejszych graczy - Piotra Kocemby i Jacka Tyczyńskiego, co było dobrą wiadomością szczególnie dla oliwskich obrońców. Po raz kolejny potwierdziło się jednak, że nie tylko indywidualności stanowią o sile drużyny.
opis.
Mecz lepiej rozpoczęli Mad Dogsi. Już w 2. minucie źle ustawionego bramkarza OHT zaskoczył Jacek Kuciel. Zawodnicy z Oliwy próbowali odgryzać się rywalom atakami, lecz nie potrafili sobie stworzyć klarownej sytuacji bramkowej. W 10. minucie napastników wyręczył błyszczący ostatnio skutecznością obrońca, Arkadiusz Kukliński. Przy jego silnym uderzeniu z dystansu bramkarz "Wściekłych Psów" Radosław Waszkiewicz był bez szans.
opis.
W drugiej tercji gra się zdecydowanie zaostrzyła, stąd spora ilość wykluczeń. Nerwów na wodzy w 31. minucie nie utrzymał trener OHT Mirosław Walicki, który za niepotrzebne słowa w kierunku arbitra otrzymał karę meczu za niesportowe zachowanie i musiał resztę spotkania oglądać z trybun. Wcześniej, bo w 24. minucie, drużyna z Sopotu po raz drugi tego wieczora objęła prowadzenie. Indywidualną akcję, celnym strzałem w odsłonięty narożnik bramki, wykończył Wojciech Stachowiak. Na 3:1 podwyższył Michał Żołnowski, ze stoickim spokojem minął dwóch rywali i wpakował krążek praktycznie do pustej już bramki. Przed upływem 40 minut kontaktowego gola zdobył jeszcze Łukasz Ignaciuk, czym poprawił sytuację wyjściową OHT przed decydującą częścią meczu.
opis.
Ostatnia tercja była najciekawsza z całego spotkania. Hokeiści już od pierwszych fragmentów "podkręcili" tempo gry, ale kibice nie mogli doczekać się bramek. Dopiero w 52. minucie krążek wpadł do siatki "oliwiaków". Najpierw Stachowiak trafił w słupek, ale poprawił po nim Kuciel, zdobywając swojego drugiego gola w meczu. Gracze Oliwy protestowali, twierdząc że gol został zdobyty łyżwą, lecz sędzia był przekonany o słuszności swojej decyzji i uznał trafienie. Od tego momentu odważnie zaatakowali zawodnicy OHT, lecz nie mieli pomysłu na rozgryzienie skutecznej defensywy Mad Dogsów, za której plecami stał dodatkowo dobrze dysponowany goalkeeper. Równo na dwie minuty przed końcową syreną 2 minuty kary otrzymał Kuciel i bramkarz OHT Radosław Lange zjechał do boksu. Oliwa zamknęła rywali w ich tercji obronnej, ale mimo kilku świetnych okazji Waszkiewicz nie dał się pokonać. Co więcej, sopocianie wyprowadzili skuteczną kontrę, po której sam na pustą bramkę pomknął Piotr Malicki, pieczętując zwycięstwo swojej drużyny.
1:0 (2') Jacek Kuciel - Piotr Kaczmarek
1:1 (10') Arkadiusz Kukliński - Bartosz Nowak
2:1 (24') Wojciech Stachowiak - Jacek Kuciel
3:1 (38') Michał Żołnowski
3:2 (38') Łukasz Ignaciuk - Arkadiusz Bruliński
4:2 (52') Jacek Kuciel - Michał Okuniewski
5:2 (60') Piotr Malicki - Michał Żołnowski (do pustej bramki)
Sędziowali: Maciej Byczkowski, Maciej Pachucki
Kary: 16 min - 30 min
Mad Dogs: Michał Śmigielski (4), Marcin Okuniewski (2), Rafał Klein (2), Lubomir Libacki (2), Michał Żołnowski (2), Wojciech Byzewski (2), Jacek Kuciel (2);
Oliwa: Ryszard Narzyński (2), Arkadiusz Kukliński (2), Tomasz Cejnóg (2), Arkadiusz Bruliński (2), trener Mirosław Walicki (2+20KMNZ, odsiadywana przed Andrzej Szadziński).
Aktualna tabela:
| |
|
mecze |
pkt. |
bilans |
| |
|
|
|
|
| 1 |
Goldwell |
1 |
2 |
+3 (5:2) |
| 2 |
Dragons |
1 |
2 |
+2 (9:7) |
| 3 |
Mad Dogs |
2 |
2 |
+1 (12:11) |
| 4 |
Oliwa |
2 |
0 |
-6 (4:10) |
| |
|
|
|
|
| 5 |
Twister |
1 |
2 |
+3 (4:1) |
| 6 |
Gdynia |
1
|
2
|
+2 (4:2) |
| 7 |
Media |
1
|
0 |
-2 (2:4) |
| 8 |
Fan Klub |
1 |
0 |
-3 (1:4) |
|