Trójmiejska Liga Hokeja

Trójmiejska Liga Hokeja

Polish Czech English Finnish German Russian Slovak Swedish
Start MPA - Mistrzostwa Polski Aktualności Porażka Mad Dogs w pierwszym meczu barażowym MPA

śr

02

gru

2009

Porażka Mad Dogs w pierwszym meczu barażowym MPA Drukuj
Mistrzostwa Polski - Aktualności
Wpisany przez Michał Okuniewski   
środa, 02 grudnia 2009 16:23

W minioną sobotę pierwsza z dwóch trójmiejskich drużyn walczących o finały Mistrzostw Polski Amatorów rozpoczęła swoje zmagania barażowe. Drużyna SKH Mad Dogs Sopot udała się na Śląsk, aby rozpocząć batalię o miejsce w przyszłorocznych mistrzostwach. Niestety Mad Dogsi wrócili "na tarczy", natomiast porażka 5:2 z miejscowym GKS Tychy nie skreśla jeszcze ich szans na udział w warszawskiej imprezie.

Przypomnijmy, że drużyna Mad Dogs na początku sezonu była poważnie zagrożona dwuletnią dyskwalifikacją w ogólnopolskich rozgrywkach. W trakcie weryfikacji zgłoszonych zawodników, okazało się, iż jeden z graczy był już wcześniej negatywnie weryfikowany (Jacek Tyczyński). Początkowo przegłosowano, iż Mad Dogsi oraz trzy inne drużyny mające podobną sytuację zostają zdyskwalifikowane na dwa najbliższe sezony.

Świeżo wybrany zarząd Amatorskiego Ruchu Hokejowego uznał jednak, że kara jest zbyt surowa i przywrócił wszystkie zagrożone drużyny do baraży MPA, natomiast utrzymał stanowisko co do dyskwalifikacji w tegorocznej edycji Pucharu Polski. Rozlosowano więc nowe ekipy MPA, a drużyny ubiegające się o grę w tej imprezie podzielono na pięć małych grup. Systemem mecz-rewanż wszystkie zespoły muszą rozegrać swoje mecze grupowe do końca lutego, kiedy to poznamy pięciu ostatnich finalistów imprezy.

Mistrzowie TALH-u w swojej grupie wylosowali drużynę PTH Poznań i ostatniego rywala z lodowiska ? GKS Tychy.

Mecz Tysko-Sopocki otworzył rywalizację w grupie A, która z pewnością do samego końca będzie bardzo zacięta. Daleki wyjazd na Śląsk kolidował niektórym zawodnikom z codziennymi obowiązkami i Mad Dogsi udali się na mecz w 12-osobowym składzie. Kilkunastogodzinna podróż na Śląsk była dodatkowym utrudnieniem, z którym musieli sobie poradzić Sopocianie. Mecz rozpoczął się z dwugodzinnym opóźnieniem, ponieważ turniej młodych hokeistów rozgrywany przed amatorami nie zakończył się w ustalonym terminie. Udało się jednak zdobyć szatnie dla obu drużyn, co nie było łatwą rzeczą i zaraz po oficjalnym zakończeniu turnieju (czyli koło godziny 17:00) amatorzy wjechali na lód...

Gospodarze grający w pełnym składzie rozpoczęli mecz bardzo agresywnie. Już w pierwszej minucie meczu napastnik gospodarzy strzelił w poprzeczkę bramki strzeżonej przez jedynego bramkarza Mad Dogs na tym meczu wyjazdowym ? Radosława Waszkiewicza. Od pierwszej minuty wiadomo było, że bardzo długi mecz jak na rozgrywki amatorskie (3x15 minut zatrzymywanego czasu) nie będzie należał do tych łatwych... Pierwsza tercja przebiegła pod wpływem ewidentnej dominacji drużyny Tyskiej. Widać było, że gospodarze wyczuli szanse wysokiego zwycięstwa ze zmęczonym i zdziesiątkowanym przeciwnikiem. Na szczęście rewelacyjna postawa w całym meczu bramkarza Mad Dogsów uratowała ich przed znacznie większą porażką. W pierwszej tercji Sopocianie tylko kilka razy wjechali do tercji gospodarzy, bo przez większą część tej tercji skupieni byli raczej na obronie niż ataku. Cztery kary nałożone na Sopockich graczy w pierwszej tercji spotkania nie pomogły gospodarzom pokonać "Radzia". Pierwsza tercja zakończyła się bezbramkowym remisem 0:0.

Po kilku minutowej przerwie, która w tym meczu była szczególnie odczuwana i potrzebna Mad Dogsom, rozpoczęła się druga część spotkania. Tercja znacznie lepsza w wykonaniu Mad Dogsów, ale i lepsza gra gospodarzy. Nie widząc swojej szansy w pozycyjnym ataku i po wielokrotnych próbach pokonania świetnie spisującego się bramkarza gości, Tychy postanowiły przyjąć Sopocian do własnej tercji i wypunktować ich, jak się okazało w bardzo skutecznej grze z kontry. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 24. minucie po bardzo szybkiej dwójkowej kontrze, gola zdobyli gospodarze otwierając wynik spotkania. Już po dwóch minutach mieliśmy 2:0, kiedy to ekipa gospodarzy grając w jednoosobowym osłabieniu, perfekcyjnie wykorzystała błąd obrońców Mad Dogs i szybka kontra zakończyła się sukcesem. Mad Dogsi nie opadli do końca z sił i bardzo szybko odpowiedzieli pierwszym trafieniem. W 27. minucie, gdy jeden z zawodników zespołu GKS-u przebywał na ławce kar, Rafał Klein rozgrywając krążek z prawej strony bulika dograł do środkowego napastnika przed bramkę i guma dosyć szczęśliwie trafiła bezpośrednio do Tyskiej bramki. Niestety radość z nawiązania kontaktu z przeciwnikiem nie trwała długo, ponieważ już po dwóch minutach gospodarze powiększyli prowadzenie. Po raz trzeci szybki kontratak przyniósł efekt i bezradny bramkarz gości musiał trzeci raz wyciągać gumę z siatki. W tej tercji zawodnicy Mad Dogs przesiedzieli na ławce kar tylko dwie minuty, natomiast ich rywale powiększyli tę statystykę o sześć minut. Druga część meczu bardziej wyrównana i nasza gra utrzymała się na bardzo wysokim poziomie. Na drugą przerwę gospodarze zjechali z dwubramkowym prowadzeniem. Po drugiej tercji było 3:1.

Ostatnia odsłona meczu to znowu dominacja gospodarzy. Mad Dogsi bardzo zmęczeni solidną obroną i grą na dwie zmiany opadli nieco z sił. W 32. minucie mieliśmy już 4:1. Zamieszanie za bramką Sopocian wykorzystali Tyscy gracze i dosyć pechowo Mad Dogsi stracili kolejnego gola. Szarpane akcje Mistrzów TALH nie przynosiły efektów i co gorsza na siedem minut przed końcem spotkania stracili jak się okazało później ostatnią bramkę. Zasłonięty bramkarz Mad Dogs nie miał szans przy strzale obok słupka i różnica wynosiła już cztery bramki. Zawodnicy gości nie zapomnieli jednak, że to dopiero pierwszy mecz barażowy i podnieśli się jeszcze przed końcem spotkania, aby w 41. minucie odrobić jedną bramkę, która w ostatecznym rozrachunku może okazać się bardzo istotna. Błąd w rozgrywaniu krążka GKS-u wykorzystał Michał Okuniewski i podaniem przez całą tercję środkową obsłużył Wojciecha Stachowiaka, który bez kłopotu wykorzystał sytuację sam na sam. W samej końcówce Sopocianie przycisnęli nieco zawodników GKS-u, aby odrobić choć jedną bramkę, lecz sztuka ta nie udała się i drużyna GKS Tychy wygrała pewnie całe spotkanie 5:2.

Zwycięstwo gospodarzy bez wątpienia było zasłużonym rozstrzygnięciem tego meczu. Gdyby nie dwa, trzy indywidualne błędy zawodników Mad Dogs, wynik mógłby by nieco korzystniejszy. Sopocianie za szybko pozbywali się krążka i brakowało im spokoju w wyprowadzania akcji. Taki sposób rozgrywania wykorzystali gospodarze i szybko przejmowali krążek w środkowej części lodowiska. Po stracie "gumy" gra Mad Dogsów polegała wyłącznie na obronie własnej bramki. Zmęczenie daleką podróżą i duża częstotliwość gry zawodników, przyczyniły się do takiego rozmiaru porażki. Szczęście w nieszczęściu, że na turnieju poprzedzającym mecz amatorów obecny był komisarz ligi TALH ? Krzysztof Stasiewicz. Krzysztof został zgłoszony przez Mad Dogsów w rozgrywkach ogólnopolskich, dzięki temu mógł pomóc ekipie Mistrza Trójmiasta. Na końcu warto raz jeszcze zaznaczyć rewelacyjną postawę i znakomity refleks bramkarza Mad Dogsów ? Radosława Waszkiewicza, który był bez wątpienia najlepszym zawodnikiem meczu.

Porażka w pierwszym meczu nie przekreśla szans "wściekłych psów" na występ w przyszłorocznych Mistrzostwach. Najprawdopodobniej już 19. grudnia w hali Olivia pojawi się drugi przeciwnik Sopocian ? PTH Poznań, bądź na rewanżowy mecz przybędzie Śląska ekipa. Mad Dogsi mają już zarezerwowany drugi mecz wyjazdowy w tej grupie. 30. stycznia udadzą się bowiem do stolicy Wielkopolski, aby zmierzyć się z miejscowym rywalem. Pierwszy mecz w tej grupie pokazał, że własny lód i daleka podróż gości to spory atut gospodarza. Widać więc dużą szanse na pokonanie przeciwnika u siebie i walkę o przyszłoroczną imprezę do samego końca. O tym, kto z grupy A wywalczy sobie przepustkę do Warszawskiej hali Torwaru, dowiemy się już pod koniec lutego.


GKS Tychy - SKH Mad Dogs Sopot 5 : 2 (0:0-3:1-2:1)

1:0 (23'25") Żbik Beniamin - Brabik Tadeusz
2:0 (25'50") Senczek Michał - Żbik Beninamin
2:1 (26'56") Klein Rafał - Okuniewski Marcin
3:1 (28'02") Żbik Beniamin - Senczek Michał - Babel Maciej
4:1 (31'50") Horoszkiewicz Rafał - Brabik Tadeusz
5:1 (38'20") Abram Lesław - Garyga Krzysztof
5:2 (41'27") Stachowiak Wojciech - Okuniewski Michał

Kary: 10 min ? 12 min
Tychy: Beresiński Adam (4min), Kwieciński Paweł (2), Jarczyk Seweriusz (2), Skorupka Marcin (2);
Mad Dogs: Madej Maciej (6min), Klein Rafał (2), Okuniewski Marcin (2), Stachowiak Wojciech (2).

Składy:
Tychy:
#1 Biela Krzysztof, #25 Michalak Michał, #24 Garyga Krzysztof "C", #19 Abram Lesław, #9 Kwieciński Paweł, #23 Rymski Maciej, #88 Horoszkiewicz Rafał, #99 Brabik Tadeusz, #12 Grzesica Mirosław, #6 Mioduszkiewicz Piotr, #13 Żbik Beniamin, #10 Gusciora Grzegorz, #46 Babel Maciej, #80 Senczek Michał, #7 Jarczyk Seweriusz, #3 Skorupka Marcin, #86 Beresiński Adam

Mad Dogs:
#1 Waszkiewicz Radosław, #4 Jasiński Grzegorz, #6 Stasiewicz Krzysztof, #91 Delebis Maciej, #98 Żołnowski Michał, #11 Kaczmarek Piotr, #88 Okuniewski Michał, #19 Stachowiak Wojciech, #26 Klein Rafał, #71 Lubomir Libacki, #69 Madej Maciej, #2 Okuniewski Marcin "C"
Poprawiony: środa, 02 grudnia 2009 20:14
 

Patronat rozgrywek

stoczniowiec logo

Natalia informuje

W nadchodzącym tygodniu: 

Zapraszamy na nasz profil na Facebook'u

 

Najbliższe mecze

Brak danych

Ostatnie wyniki

  DRG9-6MOH 
  GKH3-2MAD 

Ranking drużyn

TLH A

1 GKH GKH Gdynia 36pkt
2 MAD Mad Dogs 28pkt
3 MOH MOHT 28pkt
4 DRG Dragons 24pkt
5 GOL Goldwell 13pkt
6 LID Lider HT 6pkt

TLH B

1 GRZ Media 18pkt
2 FAN FCDH 17pkt
3 GRZ Grizzlies 11pkt
4 Nowi 8pkt
 

Losowy zawodnik

Marvins Oliwa Hockey Team
Radosław Czerniewski
Radosław Czerniewski
Napastnik
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack