Dzisiaj (piątek) o godzinie 20:30 (po meczu z Stoczniowca z Unią) odbędzie się spotkanie dotyczące ostatnich incydentów z sędziami. Wszystkie drużyny proszę o wysłanie przedstawiciela na spotkanie!
Drużyna Mad Dogs Sopot pokonała w wyjazdowym meczu PTH Poznań i w dalszym ciągu ma szansę na miejsce w kwietniowych Mistrzostwach Polski Amatorów.
W ubiegłą sobotę drużyna Mad Dogs kontynuowała wyjazdowe mecze barażowe do MPA i pojawiła się w stolicy Wielkopolski. Przed meczem z drużyną PTH Poznań, Sopocianie znali sytuację w tabeli i aby móc dalej myśleć o Warszawskich finałach, musieli przywieźć 3pkt. Jak postanowili, tak też uczynili i w sobotę koło godziny 23:30 byli bogatsi o 3pkt. Pokonali drużynę PTH Poznań 9:5.
Rywalizacja pomiędzy Goldwellem i Dragonsami zawsze jest zacięta. Brak wyraźnego faworyta nakazuje chłopakom grać na całego, gdyż nigdy nie wiadomo, na którą stronę przechyli się zwycięska szala. W minionej rundzie to "Fryzjerzy" zdecydowanie wygrali 6:1, natomiast tym razem górą były "Smoki". Spotkanie zakończyło się dość "popularnym" ostatnio wynikiem 2:5 na korzyść biało-zielonych.
Szybka, choć często niepoukładana gra towarzyszyła nam w poniedziałkowy wieczór. Zawzięcie do gry i agresja nie opuszczały zawodników ani na chwilę. W połowie spotkania doszło do bójki, która dodatkowo podniosła poziom adrenaliny we krwi zawodników. Nieoczekiwanie w trzeciej tercji obraz wyrównanej gry się odwrócił - zawodnicy Media Team nieco opadli z sił, a skutecznie wykorzystali to hokeiści Twistera wygrywając piąty mecz z rzędu w stosunku 5:2.
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Krzysztofem Stasiewiczem, ojcem chrzestnym amatorskiego hokeja w Gdańsku oraz organizatorem Trójmiejskiej Amatorskiej Ligi Hokeja:
Mateusz Zdanowicz: Nie był Pan nigdy zawodowym zawodnikiem, skąd więc wziął się hokej w Pana życiu?
Krzysztof Stasiewicz: Hokejem interesowałem się od zawsze, za młodu ćwiczyłem trochę na tafli Gdańskiego Stoczniowca. Równocześnie interesowałem się tenisem. I gdy jako nauczyciel trafiłem trochę przypadkowo do szkoły sportowej nr 35, w której był hokej, powróciłem na taflę już w roli trenera.
Drużyna Mad Dogs Sopot w meczu grupy silniejszej pokonała Oliwa Hockey Team 5:2. W tym wyrównanym, lecz niezbyt porywającym spotkaniu, więcej zimnej krwi w III tercji zachowali sopocianie, którzy wygrali tą odsłonę 2:0.
W poniedziałek odbyło się kolejne spotkanie w ramach drugiej rundy rozgrywek TALH. Na lodzie spotkały się drużyny GKH Gdynia i Media Team. Mecz obfitował w szybkie kontrataki po obu stronach, nie zabrakło też twardych starć pod bandą, po których zawodnicy potrzebowali chwili czasu by powrócić do gry.
Mecz rozegrany w minioną środę powinien się podobać. Pełen był zaangażowania zawodników obu drużyn, zgranych kombinacji oraz mocnych strzałów skutecznie bronionych przez bramkarzy. Mniej szczęścia miał bramkarz Oliwy, który wpuścił o dwa gole więcej (w bilansie końcowym 3 gole różnicy). O wygranej przesądziła trzecia tercja, w której zawodnicy Goldwella zaaplikowali aż 4 gole.
Poniedziałkowe spotkanie można zdecydowanie określić jako najlepsze w wykonaniu Fan Klubu oraz ich najniższy wynik. Gratulacje należą się zawodnikom, którzy z meczu na mecz grają coraz lepiej i z pewnością są głodni pierwszego zwycięstwa w TALH (smak wygranej poczuli już w Elblągu grając dla WOŚP). Twister natomiast złapał wiatr w żagle i wygrał czwarte z rzędu spotkanie, tym razem 4:1.
Niegościnny okazał się Sosnowiec dla drużyny Dragons Gdańsk. W sobotni wieczór "Smoki" rozegrały drugi mecz z miejscowym Zagłębiem w ramach amatorskiego Pucharu Polski. Po ubiegłotygodniowym zwycięstwie (7:5) tym razem gdańszczanie musieli uznać wyższość swoich rywali i przegrali 2:7 (1:1-0:2-1:4). Wynik nie oddaje jednak w pełni tego, co działo się na tafli.